Uczniowie w drodze (i misjonarze z energią!) – czyli podsumowanie rekolekcji rejonowych

W miniony weekend (14-15.03.2026) spotkaliśmy się w Laskowicach Pomorskich na Rekolekcjach Rejonowych ZAK, które przeżywaliśmy pod hasłem: „Jesteśmy uczniami i misjonarzami”. Jak co pół roku było nas około 40 osób, z różnych Wspólnot. I jak zwykle… „około 40” to liczba, przy której raczej nie ma szans zapamiętać wszystkich imion… 😉 Na szczęście wielu z nas spotyka się tu od 20, 30, a nawet 40 lat, więc więcej tu znajomych twarzy niż przypadkowych spotkań.
To był bardzo dobry czas, żeby doświadczyć trochę „szerszego ZAK-u” – wyjść poza własne, lokalne podwórko i zobaczyć, jak pięknie różnorodna jest nasza wspólnota. Był czas na refleksję, rozmowy, dzielenie się doświadczeniem, a także na zwykłe bycie razem co, jak wiadomo, bywa czasem najbardziej formacyjne.
I niech Was nie zwiedzie pozorna średnia wieku! 😄 To Ekipa, która potrafi zaskoczyć energią bardziej niż niejeden młodszy. To ludzie, którzy przez swoje życie wiarą i ciągłą formację osobistą zdobyli coś więcej niż tylko „doświadczenie”. I jeśli ktoś kiedyś będzie się zastanawiał, czy taka formacja ma sens, czy małe kroki coś dają – zapraszamy, pogadamy, pokażemy owoce. 😊 A najlepsze jest to, że wszyscy wciąż jesteśmy w tej formacyjnej drodze! Całe życie! Niezależnie czy trwa 20 lat czy 120 lat.
Na koniec jeszcze coś, czego nie da się nie zauważyć bywając na tych rekolekcjach… 😊 Panie! Wasze stroje to prawdziwa radość dla oka. W tych wszystkich kolorach, fakturach i pięknych zestawieniach jest coś więcej niż tylko „ładne ubrania”. Jest lekkość, kobiecość i pewna odwaga bycia sobą. To takie ciche przypomnienie również dla młodych w Kościele, że warto się ubierać nie tylko „żeby było”, ale też z radości, dla siebie, dla innych, dla Pana Boga. I naprawdę widać, że ta radość działa! ✨ Szybko dodam: Panowie oczywiście również trzymali poziom! Absolutnie!😄
Dość gadaniny, czas krótko podsumować dni rekolekcyjne, pokazać jakieś zdjęcia i podzielić się z Wami wartościowymi treściami formacyjnymi. Zatem:
Dzień 1.
Pierwsza część dnia to Ewangeliczna rewizja życia: Czy jesteśmy uczniami Jezusa? Wysłuchaliśmy konferencji ks. Stanisława Rudzińskiego, odwołującej się do Ewangelii i krzewie winnym oraz dzieliliśmy się własnymi przemyśleniami. A popołudnie? Mocne spotkanie z misjonarzem werbistą o. Janem. Przybliżył nam misje oraz pokazał zupełnie inny świat. To historie, które zostają z człowiekiem do końca życia. Z całego serca polecamy Wam Jego opowieść:

Ks. Stanisław i o. Jan na tle mapy Angoli – miejsca misyjnego Ojców Werbistów. Po radości na twarzach widać, że grupa słuchaczy była wyjątkowa! Na uwagę zasługuję również piękna misyjna koszula o. Jana 👍 (chociaż wiadomo, że pallotyńska peleryna lepsza).

Dzień 2.
Czyli rozważania nad byciem misjonarzem i apostołem. Niezwykle budującą i ciekawą konferencje, opartą o spotkanie Jezusa z Samarytanką, wygłosił ks. Stanisław. Rzucił na tę historię nowe światło. Więcej szczegółów zostawiamy dla siebie 😉 – musicie nam wybaczyć (lub przyjechać we wrześniu zapytać o co chodziło).
Przy okazji wspomnę, że jest tu taki zwyczaj, że poszczególne modlitwy (wieczorna, poranna, godzina Miłosierdzia…) są przygotowywane i prowadzone przez poszczególne Wspólnoty. Jedną z takich modlitw (poranną), chcemy się z Wami koniecznie podzielić. Zerknijcie na foto, jest przepiękna:

Dla Ciebie Panie dziś wstałam.
Dla ciebie ten świat pokochałam.
To morze głębokie, szerokie,
te góry pod niebo wysokie,
te lasy żywicą pachnące.
Tobie mój Boże dziękuję za męża,
co tak mnie miłuje; za dzieci,
choć trudu potrzeba, by stały się
jak bochen chleba, wyrosłe, rumiane,
sycące, dla duszy i ciała kojące.
Za troski, co mnie dotykają,
bo one, co dnia umacniają.
Dziękuję Panie za ludzi, których spotykam
na co dzień i pragnę w nich widzieć Ciebie,
by im pomagać w potrzebie.
Proszę Cię Panie, napełnij me serce swą mocą,
bym mogła iść im z pomocą.
Proszę Cię Ojcze o ducha pokory,
by nie być jak dzwon dzwoniący,
lecz jak tan las cicho szumiący,
drugiemu dobro czyniący.

Wracamy z tego czasu umocnieni, zainspirowani i trochę bardziej gotowi do bycia uczniami i misjonarzami tam, gdzie jesteśmy na co dzień.
Dziękujemy ks. Stanisławowi za poprowadzenie tych rekolekcji – i Panu Bogu za to, że wciąż daje Mu siły i serce do tej posługi. Dziękujemy Ojcom Werbistom za gościnę i za to, że możemy do nich wracać. A sobie, uczestnikom 😉, dziękujemy za obecność, za wierność i za to, że mimo różnych przeciwności wciąż chcemy iść dalej: w formacji, w wierze i w codziennym stawaniu się trochę lepszymi.
Pozdrawiamy cały ZAK i zapraszamy Was na kolejne rekolekcje, już we wrześniu!
Ekipa rekolekcyjna z Laskowic 🙂
(A na co dzień Wspólnoty z: Brodnicy, Grudziądza, Bydgoszczy, Solca Kujawskiego, Lipki, Zakrzewa, Gdańska… 😉 )
