Każdy, kto z całą gorliwością, na jaką go stać, stosownie do swego stanu, stopnia i warunków stara się spełniać dzieła miłości i gorliwości, wykonuje pewnego rodzaju apostolstwo.

Każdy, kto z całą gorliwością, na jaką go stać, stosownie do swego stanu, stopnia i warunków stara się spełniać dzieła miłości i gorliwości, wykonuje pewnego rodzaju apostolstwo.
Czas to dar drogocenny, krótki i niepowetowany. Za łaską Bożą chcę go tak dobrze wykorzystać w celu poprawienia przeszłości, jakby to uczynił zmarły, gdyby mógł powstać ze śmierci do nowego życia.
Duszę i serce swe winniśmy tak zjednoczyć z Bogiem, aby wszelkie nasze zewnętrzne działanie było pod kierunkiem Ducha Bożego, którego powinniśmy posiadać w pełni.
W każdym strapieniu będę sobie przypominał, że Pan Jezus cierpliwie znosił daleko większe i dotkliwsze bóle i dolegliwości od tych, które my możemy znosić.
Bóg w swej łaskawości i miłosierdziu zadowala się tym, co możemy zrobić, a nie domaga się tego, co jest dla nas niemożliwe.
Jedynym celem jest chwała Boża. Jedynym złem jest grzech. Jedynym dobrem jest niebo. Jedynym wzorem jest życie Jezusa Chrystusa. Jedyną miłością jest Bóg.
Nasza Wspólnota to przede wszystkim modlitwa, która naprawdę działa. Cicho, wiernie i skutecznie. W sercu człowieka i w świecie wokół.
Na co dzień:
Ale modlitwa to nie wszystko: staramy się też odpowiadać konkretnie, kiedy ktoś potrzebuje pomocy.
Lubimy też być razem tak po prostu:
Są takie momenty, które zostają w sercu na długo: wspólne uwielbienie, adoracja Najświętszego Serca Pana Jezusa i Maryi, śpiew… I jeszcze jeden moment, który zawsze nas porusza: kiedy dołącza ktoś nowy. Bo to znak, że to, co robimy naprawdę żyje.
Jesteśmy zwykłą grupą ludzi… która odkryła, że razem można więcej i jakoś tak została razem na dobre.
Łączy nas coś prostego, ale bardzo mocnego: modlitwa i bycie dla siebie nawzajem. Za siebie, za nasze rodziny, za Kościół i za naszą Ojczyznę.
Nie jesteśmy idealni (i całe szczęście 😉), ale staramy się być wierni:
Spotykamy się regularnie każdego 22 dnia miesiąca, w dzień św. Wincentego Pallottiego. To dla nas ważny rytm, coś stałego w świecie, który ciągle się zmienia. Nasze spotkania odbywają się w kaplicy Misjonarzy Świętej Rodziny i zawsze towarzyszy im Msza Święta, bo wiemy, że bez niej wszystko byłoby tylko rozmową, a nie życiem.
Jest modlitwa, jest śpiew, jest rozmowa. Rozmawiamy o sprawach naszej Wspólnoty, Parafii, ale też naszej Ojczyzny, którą po prostu nosimy w sercu. Bo jesteśmy wspólnotą modlitwy, taką, która pamięta.
Naszą drogę inspiruje św. Wincenty Pallotti oraz Matka Boża Królowa Apostołów. To od nich uczymy się, że każdy, naprawdę każdy, może być apostołem w swoim codziennym życiu.
Wspólnota to dla nas coś więcej niż spotkanie raz w miesiącu. To relacje, które rosną w czasie – w rozmowach, w modlitwie, w obecności. To miejsce, gdzie można przyjść ze swoją codziennością… i nie być z tym samemu.
Jest w nas dużo prostoty, trochę śmiechu i bardzo dużo serca. Lubimy być razem, modlić się razem i iść razem, spokojnie, krok po kroku. I chyba właśnie to najlepiej nas opisuje: jesteśmy wspólnotą, która naprawdę jest dla siebie, a przede wszystkim dla Boga.

Działamy lokalnie, ale jesteśmy częścią czegoś znacznie większego: Rodziny Pallotyńskiej, która łączy ludzi różnych stanów, miejsc i wieku we wspólnej misji.

Ożywiamy wiarę, rozpalamy miłość i staramy się o jedność, biorąc współodpowiedzialność za Kościół i świat tam, gdzie zostaliśmy posłani.

Jesteśmy zwyczajni i nieidealni, ale tam, gdzie żyjemy i z tym, co mamy, staramy się odpowiadać na to, do czego zaprasza nas Bóg: wzrastać ku świętości i czynić świat odrobinę lepszym.
Spotykamy się każdego 22 dnia miesiąca, w dzień św. Wincentego Pallottiego, w kaplicy Misjonarzy Świętej Rodziny. Nasze spotkania zawsze obejmują Mszę Świętą, modlitwę i czas bycia razem.
Jeśli czujesz, że chciałbyś (albo po prostu sprawdzić 😉), jak wygląda taka wspólnota, przyjdź. Naprawdę. Nie trzeba się przygotowywać, nie trzeba nic umieć. Wystarczy przyjść takim, jakim się jest.
Zawsze znajdzie się dla Ciebie miejsce. 🤍