
LIST PRZEWODNICZĄCEGO KRK ZAK NA UROCZYSTOŚĆ KRÓLOWEJ APOSTOŁÓW
Drodzy Członkowie Zjednoczenia,
Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Apostołów jest dla nas czymś więcej niż wspomnieniem, dotyka samego serca naszego charyzmatu- Wieczernika, do którego jesteśmy zaproszeni. Św. Wincenty Pallotti bardzo często wracał do tego obrazu. Nie dlatego, że był to obraz spokojny i bezpieczny, ale dlatego, że właśnie tam rodził się Kościół. Wieczernik nie był miejscem triumfu, który byłoby nam łatwiej przyjąć. Był miejscem lęku, pytań, niepewności, oczekiwania i modlitwy. Apostołowie nie wiedzieli jeszcze, co wydarzy się dalej, ale mieli pewność, że Pan ich nie zawiedzie.
To ważne abyśmy, jako Zjednoczenie, mieli ten obraz zawsze przed sobą, bo wspólnota bardzo łatwo może stać się projektem. Może zamienić się w dobrze działający mechanizm, przestrzeń aktywności, planów, wydarzeń i realizacji naszych indywidualnych ambicji i naszych indywidualnych racji. A przecież Zjednoczenie nigdy nie miało być tylko organizacją ludzi religijnie zaangażowanych. Miało być przede wszystkim miejscem ludzi, którzy najpierw pozwalają się prowadzić Duchowi Świętemu, rozpoznają znaki czasu i w tej perspektywie uczestniczą w misji Kościoła, która jest naszą misją.
Coraz mocniej odkrywam to także osobiście — szczególnie w doświadczeniu odpowiedzialności za Zjednoczenie. Im dłużej człowiek jest w Kościele, tym bardziej widzi, że nie wszystko zależy od jego siły, pomysłów czy skuteczności. Być może jest to jedna z najważniejszych duchowych lekcji Wieczernika: zrozumienie, że Kościół, a w nim Zjednoczenie, naprawdę nie jest „nasz” – jest Jego. To Duch Święty prowadzi tą Wspólnotę przez historię. Czasem przez rzeczy wielkie i spektakularne, a czasem przez bardzo zwyczajne i ciche gesty ludzi, którzy po prostu pozostali wierni. Jezus mówi przecież, że Duch „wieje tam, gdzie chce” (J 3,8). Nie da się Go zamknąć w naszych planach, strategiach ani wyobrażeniach o tym, jak wszystko powinno wyglądać. Ta perspektywa, jeśli ją przyjmiemy, daje ogromną wolność. A my jesteśmy zaproszeni, by w niej uczestniczyć. Pamiętając jednak, że uczestnictwo jest czymś aktywnym – wymaga zaangażowania każdej i każdego z nas.
Pallotyńska wizja Wieczernika dobrze wpisuje się w hasło obecnego roku duszpasterskiego: uczniowie–misjonarze, będącego echem myśli zmarłego ponad rok temu Papieża Franciszka. Nie można być misjonarzem bez wcześniejszego doświadczenia bycia uczniem: bez zatrzymania się w Wieczerniku, bez ciszy, bez modlitwy i bez poczucia bycia obdarowanym. Jeśli tego zabraknie wszystko bardzo szybko zamienia się jedynie w aktywizm. A aktywizm prędzej czy później wypala. I chyba właśnie tego najbardziej potrzebujemy jako Zjednoczenie dzisiaj.
Nie nieustannego udowadniania swojej wartości.
Nie budowania wspólnoty wyłącznie na emocjach i chwilowym entuzjazmie.
Nie wielkich wydarzeń czy aktywności.
Potrzebujemy korzeni Wieczernika. Potrzebujemy doświadczenia wspólnoty, która idzie pomimo różnic razem. Bo naprawdę nie sztuka „wystrzelić” jak z procy inicjatywy apostolskie w przekonaniu o swojej sile. Sztuką jest pozostać wiernym wtedy, gdy kończy się paliwo pierwszego zachwytu, a codzienność zaczyna ciążyć. Wierność po latach jest znacznie trudniejsza niż entuzjazm na początku. Ale może właśnie tam zaczyna się prawdziwa dojrzałość wiary i wspólnoty, czego nam wszystkim życzę. Niech uroczystość Królowej Apostołów będzie dla każdego z nas powrotem do Wieczernika. Nie po to, by zamknąć się przed światem, ale po to, by na nowo nauczyć się wychodzić do niego z pokojem, odwagą i nadzieją.
Michał Grzeca – Przewodniczący KRK ZAK