Zarówno zdrowi, jak i chorzy mogą współpracować, przynajmniej modlitwą, w intencji ożywiania wiary wśród katolików i rozpalania miłości oraz rozszerzania ich po całym świecie.

Zarówno zdrowi, jak i chorzy mogą współpracować, przynajmniej modlitwą, w intencji ożywiania wiary wśród katolików i rozpalania miłości oraz rozszerzania ich po całym świecie.
W każdym strapieniu będę sobie przypominał, że Pan Jezus cierpliwie znosił daleko większe i dotkliwsze bóle i dolegliwości od tych, które my możemy znosić.
Nie jesteśmy sami. Jest z nami Ojciec, jest Syn, jest Duch Święty, są z nami wszyscy aniołowie i święci oraz ich Królowa, a Matka nasza, Najświętsza Maryja.
Serca owładnięte miłością stoją otworem na przyjęcie wielkich łask Bożych.
Bóg może uczynić o wiele więcej niż to, o co możemy Go prosić lub co możemy sobie wyobrazić. Należy jednak czynić to, co jest w naszej mocy.
Ponieważ wszyscy popełniamy błędy, i to tym większe, im bardziej wydaje się nam, że ich nie mamy, o tyle bardziej winniśmy znosić braki drugiego człowieka, aby we wszystkim i zawsze naśladować Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Nasze apostolstwo rodzi się z drogi — tej duchowej i tej całkiem dosłownej. Pielgrzymowanie jest dla nas nie tylko formą przeżywania wiary, ale także konkretnym apostolstwem: modlimy się w drodze, świadczymy obecnością i zapraszamy innych, by iść razem.
Modlitwa jest dla nas punktem wyjścia do wszystkiego. Angażujemy się w modlitwy pierwszych sobót oraz uczestniczymy w Stowarzyszeniu Powołań Diecezji Bydgoskiej, wierząc, że dobre rzeczy zaczynają się od ciszy, słuchania i… odważnego „tak”. Modlimy się więc nie tylko o powołania, ale też o serca gotowe na drogę.
Podejmujemy apostolstwo bliskości i pomocy. Odwiedzamy chorych, wspieramy osoby starsze i samotne, pomagamy rodzinom wielodzietnym oraz gdy trzeba, to konkretnym posiłkiem.
Bliska jest nam także pomoc dla Wschodu. Szczególnym doświadczeniem była dla nas gościna dzieci z Białorusi i Ukrainy, spotkania, które uczyły wrażliwości, wdzięczności i tego, że czasem więcej mówi obecność niż długie słowa.
No i oczywiście pielgrzymki. Bez nich nie bylibyśmy sobą. Wciąż żywe są w nas pielgrzymki na spotkania z Ojcem Świętym Janem Pawłem II, które zapisały się głęboko w naszej wspólnotowej pamięci. Droga, modlitwa i bycie razem, to właśnie tam najpełniej odkrywamy, kim jesteśmy.
Nasze działania są proste, ale stałe i wierzymy, że apostolstwo zaczyna się tam, gdzie ktoś zostaje zauważony.
Nasza Wspólnota powstała w 1985 roku i od tamtej pory idzie razem. Czasem spokojnym krokiem, czasem żwawiej, ale zawsze w jednym kierunku. Jest nas wiele: wśród nas znajduje się 21 formalnych Członków ZAK, a obok nich sporo osób, które po prostu są z nami — na modlitwie, na spotkaniach i bardzo często… w drodze. Ilu nas dokładnie jest? Tego nie wiemy — i chyba właśnie to jest piękne.
Wspólnotę prowadzi Irena Kolasa, której z serca dziękujemy za troskę, zaangażowanie i czuwanie nad tym, żebyśmy nie zgubili ani kierunku, ani siebie nawzajem.
Jesteśmy wspólnotą zdecydowanie pielgrzymkową. Droga to nasz żywioł: piesza, autokarowa, rekolekcyjna i ta zupełnie codzienna. Uwielbiamy pielgrzymki do sanktuariów, rekolekcje w drodze oraz wczasorekolekcje w Mrzeżynie. To właśnie tam umacnia się nasza wiara, rodzą się przyjaźnie i padają słynne zdania w stylu: „to była najlepsza pielgrzymka w moim życiu” — wypowiadane po każdej kolejnej 😉
Spotykamy się dwa razy w miesiącu:
– na spotkaniu organizacyjno-formacyjnym w salce kościelnej,
– oraz na spotkaniu modlitewnym w kaplicy sióstr służebniczek.
Lubimy wspólną modlitwę, rozmowy, nowe znajomości i zwyczajne bycie razem, bo wiara najlepiej rośnie, gdy jest dzielona.

Działamy lokalnie, ale jesteśmy częścią czegoś znacznie większego: Rodziny Pallotyńskiej, która łączy ludzi różnych stanów, miejsc i wieku we wspólnej misji.

Ożywiamy wiarę, rozpalamy miłość i staramy się o jedność, biorąc współodpowiedzialność za Kościół i świat tam, gdzie zostaliśmy posłani.

Jesteśmy zwyczajni i nieidealni, ale tam, gdzie żyjemy i z tym, co mamy, staramy się odpowiadać na to, do czego zaprasza nas Bóg: wzrastać ku świętości i czynić świat odrobinę lepszym.
Lubisz modlitwę, wspólnotę i autokary pełne rozmów, śmiechu i kanapek „na drogę”? 😉 Myślisz, że to może być coś dla Ciebie?
Zapraszamy!
Nie trzeba mieć doświadczenia pielgrzymkowego ani kondycji maratończyka. Wystarczy otwartość i chęć bycia razem.
Odezwij się przez parafię w Solcu Kujawskim albo zapytaj kogoś z Wspólnoty. Resztę dopowie droga.
A jeśli lubisz pielgrzymki, to znak, że jesteś u siebie 🚍🙏